Prezent w zasadzie pasuje na każdą okazję. Nie ma większego znaczenia czy będą to urodziny czy może upominek od „Mikołaja”. Dokładnie tak jak w tytule wychodzę z propozycją podarunku w formie przejażdżki sportowym samochodem. Kierowanie wyścigową maszyną przyprawi każdego kierowcę o dreszcz emocji oraz ogromny skok adrenaliny. Sportowe samochody to nie są zwyczajne osobówki, jazda nimi to coś więcej niż tylko pokonywanie zakrętów. Maszyny te mają kilkaset koni mechanicznych i rozpędzają się do setki w około 4 sekundy. Żaden pasjonat nie pogardzi jazdą za kierownicą najszybszych na świecie samochodów występujących w seryjnej produkcji.
Koszt takiej przyjemności to około 1000 zł za 45 minut jazdy, w której skład wchodzi samodzielna jazda po odpowiednio przygotowanym torze. Kierowca musi mieć ukończony osiemnasty rok życia, posiadać prawo jazdy oraz być całkowicie trzeźwym, czyli dokładnie tak samo jak do zwykłego prowadzenia samochodu.
Prezent nie należy do najtańszych, ale pozostawia po sobie niesamowite wspomnienia, które z pewnością zamieszkają w głowie potencjalnego kierowcy na długi czas.

Niezły pomysł z tym Ferrari. Faktycznie jest taka opcja w Warszawie. Tylko, że połowa to szkolenie, a do przejechania jest tylko 4 okrążenia – 10km. Chyba lepiej wynająć Ferrari w Niemczech i śmigać przez cały dzień.