Co kupić facetowi, gdy nie ma się pomysłu? Może skarpety? Prezent ten zdaje się być tak banalny i oklepany, że jedyną rekcją obdarowywanego będzie zażenowanie. Dlaczego? Ponieważ będzie to już nasty komplet skarpetek, w których nie zechce chodzić. Nawet w przypadku braku czystej pary będzie kombinował jak ich nie założyć.

Obdarowywanie skarpetkami kojarzy się jednoznacznie z minioną epoką PRLu, która przez sporą część społeczeństwa nie jest najlepiej wspominana. Nie ma zatem sensu przypominać o niej tym mało trafionym prezentem. Argumentem za jest oczywiście mit jakoby faceci nie potrafili kupować sobie ubrań, z czego wywnioskować można, że i z bielizną mają spory problem. Jakaś część na pewno nie może sobie z tym poradzi, ale kobiety w tej kwestii też nie są mistrzyniami.
Zdecydowanie lepszy rozwiązaniem w przypadku braku pomysłu na prezent jest zakup perfum lub… w zasadzie wszystkiego innego. Skarpety są tak słabe jak dowcipy pana Strasburgera w 578 odcinku Familiady. Nie róbcie sobie złudzeń, że to może się spodobać. Wysilcie odrobinę swoje szare komórki!

